Zośka coraz gorzej radzi sobie z kolejnymi odkryciami dotyczącymi Kamila. Nie potrafi skupić się nawet podczas jogi, a w rozmowie z Ewką zwierza się, że czuje się zdradzana przez męża na nowo, choć on nie żyje już od kilku lat. Na ulicy Zośka po raz kolejny wdaje się w gwałtowną rozmowę z Kamilem, zarzucając mu, że poleciał do Giulii dokładnie w dniu narodzin Nico i przez lata ją okłamywał